Kołdry hotelowe

– Mamy tu spory ruch i dużo roboty – mówi pani Anna, kierowniczka sprzątających.
Jesteśmy w hotelu Ibis. Jest sobota. Ruch jest naprawdę spory, a jeszcze większy na zapleczu i w pokojach wymagających błyskawicznego wysprzątania.
– Pyta pan o jakość pościeli, więc odpowiadam. Pościel musi być wytrzymała by służyć jak najdłużej. Po każdym jednym kliencie pościel idzie do prania.
No tak. Trudno sobie wyobrazić inne rozwiązanie. Ale nie dajemy się zbyć i decydujemy się zadać jeszcze jakieś pytanie w tym ferworze walki personelu z czasem i swoimi słabościami.
– No wie pan. Hotel dba o jakość, to samo tyczy się kołder. Jakość musi iść w parze z wytrzymałością, bo też hotel nie może inwestować bez przerwy w nową pościel po każdym kliencie.Są kołdry satynowe, są też bawełniane.
Idziemy zatem za kierowniczką, ponieważ chce nam pokazać przykładowa pościel, którą trzeba teraz przebrać tuż po wyprowadzeniu się klienta.
– Widzi pan? O tu jest zabrudzenie, na samym rożku. I taka kołdra już idzie do specjalnego prania, choć widać, że klient nie spał w nocy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *